Pedagogika karmienia
Pedagogika karmienia ma bardzo istotne znaczenie zarówno dla fizycznego, jak i psychicznego rozwoju dziecka. Dziecko powinno spożywać
posiłki w spokoju i pogodnym nastroju, co może być osiągnięte tylko
przy ogromnej cierpliwości otoczenia. Dobre bądź złe nawyki dziecka
związane z jedzeniem kształtują się zależnie od warunków, jakie stwo rzymy dziecku przy posiłku. Atmosfera przy jedzeniu może zarówno za
chęcać dzieck do jedzenia i skłaniać do samodzielności, jak i wywoły wać grymasy, niechęć do jedzenia (często pozorowaną przez dzieci
starsze) i osławiony brak apetytu.
Stosunek dziecka do potraw lubianych i nie lubianych jest najczęś
ciej kształtowany przez otoczenie. Często zdarza się, że matka za
chęca dziecko, aby jadło np. szpinak, gdyż jest „bardzo zdrowy", a ta
ta, czy inny członek rodziny, zobaczywszy szpinak na stole, mówi: „I
znów to zielsko!". W takim wypadku z całą pewnością dziecko podzieli
opinię taty. Ojciec dziecka może faktycznie nie lubić szpinaku, lecz
nie wolno mu dyskwalifikować potrawy, którą ma spożyć dziecko.
Do dzieci jedzących niechętnie należą często jedynacy, dzieci
nerwowe i uparte, a także dzieci dokarmiane słodyczami, lodami,
ciastkami itp. (100 g ciastek, takich jak: babeczki śmietankowe, droż
dżówki nadziewane marmoladą, pączki lukrowane cukrem itp., pokrywa
ok. 1 /3 dziennego zapotrzebowania na energię występującego u dziecka w 3 roku życia).
Najlepszym sposobem na brak apetytu u jedynaków jest regularność podawania posiłków i zachowanie pozornej obojętności na sprawy żywienia. Musimy się starać, aby dziecko nie zauważyło, że jego
niechęć do jedzenia jest głównym przedmiotem naszych trosk i
zmartwień, gdyż zorientowawszy się w sytuacji, zapragnie ono być
centralnym punktem naszego zainteresowania i zwykłą czynność je
dzenia będzie uważało za wyświadczenie nam łaski. Często lekarstwem na brak apetytu u jedynaków jest zapisanie dziecka do
przedszkola, gdzie zobaczy, jak inne dzieci spożywają posiłki (w tym
dzieci dobrze jedzące), lub zapewnienie mu w inny sposób towarzy
stwa rówieśników przy jedzeniu, np. na koloniach dziecięcych. Zdarza
się, że rodzice, dla tzw. „świętego spokoju", proponują dziecku, że jeś
li szybko zje cały posiłek, dostanie jakąś nagrodę. W takiej sytuacji
dziecko dochodzi do wniosku, że przy jedzeniu opłaca się mu grymasić, gdyż wtedy na pewno dostanie to, czego zażąda. Jeśli natomiast
dziecko zauważy, że jego „głodzenie się" nie wywiera żadnego wra
żenia (a pojadać między posiłkami mu nie wolno), samo zaczyna inte
resować się jedzeniem, gdyż nawet lekkie przegłodzenie pozostaje
mu na długo w pamięci.
Wielkim błędem wychowawczym przy karmieniu zarówno małego,
jak i starszego dziecka jest stałe używanie pochwał lub nagan, nagród lub kar. Świadczy to o naszym braku cierpliwości, bardzo źle wpływa na system nerwowy dziecka i pogłębia u niego niechęć do spożywania posiłków. W żadnym wypadku nie wolno zmuszać dziecka do
jedzenia „na siłę" ani karmić go za pomocą sztucznych sposobów
(np. dawać dziecku, które nie lubi mleka, butelki mleka do wypicia
przez smoczek podczas snu), ponieważ stosowanie takich metod
wytwarza u dziecka niechęć do jedzenia i lęk przed każdym zbliżają
cym się posiłkiem.
W wypadku dzieci nerwowych należy przed jedzeniem postarać się
uspokojenie ich układu nerwowego i w ten sposób przysposobić je
do zadania, jakim jest spożycie posiłku. Cel ten osiągamy, stwarzając
dziecku przy spożywaniu posiłku zawsze te same warunki, wykonując
zawsze te same czynności przygotowawcze, takie jak: sprzątanie zabawek, nakrywanie stołu, mycie rąk itp. Dziecko nerwowe musi jadać
punktualnie, stale na tym samym miejscu przy stole. Jedzenie na co
raz to innym miejscu przy stole lub, co gorzej, na kolanach i nieregu
larność w podawaniu posiłków odbijają się bardzo niekorzystnie na
stanie nerwowym dziecka. Najlepiej, gdy przy posiłku dziecka nerwo
wego panuje cisza i spokój, gdy nic i nikt go nie rozprasza i całą swoją uwagę może skoncentrować na czynności jedzenia. Osoby wy
chowujące dziecko nerwowe muszą pamiętać, by nie opowiadać mu
podczas jedzenia bajek, nie śpiewać piosenek i w żadnym wypadku
nie zmuszać go do jedzenia. Jeśli natomiast dziecko lubi, by przy posiłku towarzyszył mu zawsze np. ulubiony miś, który będzie „się przyg
lądał", jak dziecko je, należy się na to zgodzić i potraktować jako
rzecz normalną.
Jeśli dziecko jest uparte, przekorne, na każdym kroku akcentuje
swoje „nie" i w związku z tym ma negatywny stosunek do spożywania
posiłków, to zmuszanie go do jedzenia lub, co gorsza, karanie za od
mowę jedzenia daje odwrotny do zamierzonego skutek i pogłębia
upór. W takim wypadku odwrócenie uwagi dziecka od jedzenia za
pomocą interesującego opowiadania może dać pożądany wynik, gdyż
dziecko zaabsorbowane akcją opowiadania zapomina, że nie chciało
jeść, i upór mija. Nie należy jednak nigdy przekraczać granic fantazji i
opowiadać rzeczy zbyt nieprawdopodobnych, przykrych czy strasznych.
Jeśli jednak — mimo naszego pedagogicznego postępowania —
dziecko rzeczywiście nie ma apetytu, nie przybiera na wadze i nie
rośnie, należy zwrócić się z tym do lekarza i ustalić przyczynę. Często
brak łaknienia występuje podczas chorób infekcyjnych, lecz mija on
częściowo już w okresie rekonwalescencji, a ustępuje całkowicie, gdy
stan zdrowia wróci do normy.
Jeśli dziecko rozwija się prawidłowo, normalnie przybiera na wadze
rośnie, troska rodziców o brak apetytu jest wówczas zupełnie nie
uzasadniona.
Wykorzystując zainteresowanie dziecka sprawami żywienia, zachęcamy je do pomocy przy przyrządzaniu posiłków. Przydzielamy mu przy tym czynności faktycznie pożyteczne, a jednocześnie kształcące,biorąc oczywiście pod uwagę wiek i możliwości dziecka. Dziecko mo
że np. nakryć do stołu, sporządzić łatwą surówkę, kompot itp.
Po spożyciu posiłku (zwłaszcza obiadu) dziecko powinno spokojnie
odpocząć, aby cała energia ustroju mogła się skoncentrować na procesie trawienia, a następnie przyswajania pokarmów. Dziecko nie
powinno więc zaraz po spożyciu posiłku biec, aby kończyć zabawę,
wychodzić na spacer ani zasiadać do odrabiania lekcji. Po obiedzie
najlepiej jest zostawić dziecku pewną swobodę i pozwolić mu pobawić się zgodnie z jego zainteresowaniami lub zająć je jakąś spokojną
zabawą, którą dziecko lubi. Taka miła perspektywa stymuluje dziecko
do szybkiego spożycia posiłku. Przyjemna, spokojna, pogodna atmosfera przy spożywaniu posiłków, estetyczne nakrycie stołu, używanie
odpowiednich naczyń i zapewnienie wypoczynku po posiłku stwarzają
warunki do właściwego przebiegu procesu trawienia.
30.01.2011. 15:35