Jak uczyć małe dziecko samodzielnego jedzenia
Nie wszyscy wiedzą, że umiejętności jedzenia trzeba dziecko uczyć, a
naukę tę należy rozpoczynać prawie od urodzenia. Przede wszystkim
trzeba dziecko przyzwyczajać do łyżeczki. Już glukozę, czyli pierwszy
napój, który niemowlę otrzymuje niemal od razu po urodzeniu, możemy podawać łyżeczką. W okresie karmienia niemowlęcia piersią napoje i soki należy także podawać łyżeczką. Pod koniec 3 miesiąca
życia możemy już na przemian z sokami podawać skrobane łyżeczką
jabłko (soczyste, dojrzałe, kruche i słodkie).
W 4 miesiącu, kiedy wprowadzamy zupę jarzynową, należy niemowlętom karmionym piersią przynajmniej część zupy podawać łyżeczką,
aby nie zniechęcać ich do ssania piersi. Bardzo często bowiem nie
mowlęta, które dokarmiane są z butelki przez smoczek, nie chcą ssać
piersi, gdyż wymaga to o wiele więcej wysiłku niż ssanie pokarmu
przez smoczek (zwłaszcza jeśli nieopatrznie zrobimy w nim zbyt duży
otwór). Dlatego też niektórzy doświadczeni pediatrzy wolą o 2—3 ty
godnie opóźnić podanie zupy jarzynowej, niż za wcześnie pozbawić
dziecko pokarmu matki. Jeżeli opóźniamy podanie zupy, należy w tym
okresie zwiększyć ilość soków owocowych, warzywnych i skrobanego jabłka, o ile niemowlę dobrze toleruje te produkty.
Jeśli natomiast niemowlę jest karmione sztucznie mieszankami
mlecznymi, to zupę wprowadzamy bez opóźnień i podajemy przez
smoczek. W 6—7 miesiącu życia uczymy niemowlę jeść łyżeczką
papkę z jarzyn i papkę z twarogu oraz pić z filiżanki. W początkowym
okresie podawania papek niemowlę nie potrafi jeszcze zjeść całej
przewidzianej porcji, gdyż nie umie połykać gęstych potraw. Dlatego
też podczas pierwszych karmień papką należy niewielkie jej ilości
kłaść dziecku łyżeczką nieco głębiej na języczek, co ułatwi mu połykanie. Nabycie umiejętności picia z filiżanki czy kubeczka też wymaga czasu, dlatego początkowo wlewamy do filiżanki małe ilości płynu
(dolewajÄ…c w miarÄ™ potrzeby), a ubranko ochraniamy przed zalaniem
za pomocą nieprzemakalnego śliniaczka.
Wczesna nauka jedzenia jest absorbujÄ…ca w poczÄ…tkowym okresie,
gdyż poszczególne karmienia trwają dość długo. Jednakże niemowlęta wcześnie oswojone z karmieniem łyżeczką szybko uznają taki spo
sób podawania posiłku za rzecz naturalną, co ułatwia nam karmienie
w późniejszym okresie. W 6 miesiącu niemowlę umie już utrzymać w
rączce i włożyć do buzi skórkę chleba czy biszkopcik, które uciska
dziąsłami (jeśli nie ma jeszcze zębów), a następnie — mocno zwilżo
ne śliną — połyka. W tym okresie dziecko lubi także ćwiartkę jabłka,
którą gryzie pracowicie i wytrwale, domagając się nowych porcji. Jeśli
dziecko nie może jeszcze pogryźć jabłka na miazgę, wtedy nieco pogryzione kawałki po prostu wypluwa. W takiej sytuacji lepiej jest jednak podać do gryzienia skórkę bułki czy innego dobrze wypieczone
go, ale już nieco czerstwego białego pieczywa. Obfite ślinienie nie
mowlęcia jest najczęściej łączone z ząbkowaniem, jest to jednak
prawda tylko częściowa, bowiem już około 4 miesiąca życia niemowlęta produkują dużo śliny, dlatego że ułatwia im ona połykanie potraw
papkowatych. Ślinienie to występuje niezależnie od wyrzynania się
ząbków i jest związane z przystosowywaniem się niemowlęcia do
przyjmowania potraw o konsystencji innej niż płynna. Ząbkowanie na
tomiast rozpoczyna się na ogół ok. 6 miesiąca życia i też powoduje
zwiększenie wydzielania śliny.
Niemowlęta wcześnie przyzwyczajane do spożywania potraw ły
żeczką, picia z filiżanki, potrafiące samodzielnie jeść herbatnik, bisz
kopcik czy jabłko, umiejące łatwo połykać potrawy papkowate, już w
9—10 miesiącu życia zachowują się przy jedzeniu jak dzieci starsze.
Bułkę czy chleb posmarowany masłem i pokrajany w kostkę biorą w
paluszki i samodzielnie niosą do buzi. Lubią też trzymać kromkę w
rączce i samodzielnie ją nadgryzać, popijając napojem z filiżanki.
Silne dążenie dziecka do samodzielności uwidacznia się na początku 2 roku życia. Karmiąc dziecko łyżeczką zaczynamy wtedy dawać mu do ręki drugą łyżeczkę, którą prowadzi ono do buzi, chociaż
jeść nią samodzielnie jeszcze nie umie. W okresie dążenia do samo dzielności dziecko bardzo lubi pomagać sobie przy jedzeniu rączkami
(gdyż łatwiej wtedy trafić do buzi). Na przykład bierze potrawę rączką
z talerza czy miseczki, nakłada na łyżkę i prowadzi łyżkę do buzi. Jest
to okres, w którym dziecko coraz bardziej zaczyna się interesować
jedzeniem. Zainteresowanie to należy wykorzystać, gdyż ułatwia ono
wprowadzenie wielu nowych potraw czy produktów, sprzyja także
zdobywaniu umiejętności samodzielnego jedzenia i w rezultacie przy
czynia się często do poprawienia apetytu dziecka. Pozwólmy więc
dziecku na samodzielne poczynania przy jedzeniu, zwłaszcza na początku posiłku, gdy dziecko jest głodne. Samodzielne jedzenie jest dla
dziecka bardzo emocjonującym zajęciem.
Pierwsze tygodnie nauki samodzielnego jedzenia obfitują w różne
go rodzaju niespodzianki w postaci pochlapanego obrusa, zalanego
śliniaczka, umazanych rączek i buzi czy zabrudzonej podłogi. W okre
sie tym rodzice muszą się zdobyć na bardzo dużo cierpliwości i wyro
zumiałości. Stół czy stolik, przy którym dziecko jada, należy nakryć
obrusem z plastiku, ubranko osłaniamy dużym śliniaczkiem, a podłogę wokół stołu możemy przykryć papierem lub folią. Naukę samo
dzielnego jedzenia zaczynamy, stawiajÄ…c przed dzieckiem niewielkie
porcje potrawy, które uzupełniamy w miarę jedzenia. Praktycznie jest
w tym okresie przygotować nieco więcej zupy, kaszy czy kompotu, licząc się ze stratami podczas karmienia. Nie należy jednak w żadnym
wypadku opóźniać nauki samodzielnego jedzenia, gdyż opanowanie
tej umiejętności jest dla dziecka bardzo ważne, stanowi dla niego
wielką radość i sprzyja jego ogólnemu rozwojowi. Przed podaniem
posiłku pamiętamy zawsze o tym, aby dziecko skorzystało z nocniczka oraz miało umyte rączki, a przed śniadaniem (po nocy) — także
i buziÄ™.
Podczas przygotowywania i spożywania posiłku należy rozmawiać
z dzieckiem, mówiąc mu, jak się nazywają poszczególne potrawy (zupa, bułka z masłem, kompot, sok) i produkty (chleb, bułka, jabłko,
marchew, jajo, cebula itp.). Wprawdzie dziecko w początkowym okresie, gdy nie umie jeszcze mówić, będzie podane nazwy zastępowało
swoimi określeniami, ale doskonale zapamiętuje właściwe nazwy i ko
jarzy je z odpowiednimi produktami. Potrafi też ruchem ręki czy gestem oraz przy użyciu własnej „mowy" okazać, na co ma apetyt, dzię
ki czemu możemy łatwiej przyrządzić taki posiłek, który będzie dziecku smakował.
RozpoczynajÄ…c naukÄ™ samodzielnego jedzenia przy stole czy przy
małym stoliku (najlepiej jeśli mamy specjalne wysokie krzesełko do
stosowane do wysokości stołu, które po złożeniu zmienia się w mały
stolik z krzesełkiem), musimy cierpliwie pokazywać dziecku, jak nale
ży trzymać łyżkę, jak nabierać nią potrawy, a nawet jak należy jeść, żuć itp. Wszystkich tych czynności dziecko musi się dopiero nauczyć.
W okresie nauki samodzielnego jedzenia dokarmiamy dziecko w trak cie posiłku drugą łyżeczką, tak aby nie poczuło się głodne. Gdy
dziecko opanuje już technikę samodzielnego posługiwania się łyżką,
nie rozlewa jedzenia itp., możemy po zjedzeniu przez nie posiłku poz
wolić mu, by zasiadało w roli obserwatora przy wspólnym stole i zo
baczyło, jak jedzą dorośli. Małe dzieci nie powinny jednak jeść posiłków wraz z dorosłymi, gdyż trudno jest wtedy skontrolować, czy
dziecko otrzymało niezbędną mu ilość pokarmu. Poza tym obecność
dorosłych przy stole rozprasza uwagę dziecka, gdyż wszyscy interesują się jego osobą, zachęcając, a często niestety zmuszając do je
dzenia lub krytykujÄ…c jego zachowanie przy stole.
Rozbudzając w dziecku zainteresowanie sprawami odżywiania,
musimy pamiętać, że jest ono w swej aktywności, ciekawości i nieobliczalności ruchowej narażone na różne niebezpieczeństwa,
a przede wszystkim na oparzenie. Dlatego też nie należy zabierać
dziecka do naszych małych kuchenek, wtedy kiedy przyrządzamy tam
gorące potrawy czy napoje. Nie wolno w zasięgu ręki dziecka (na podłodze, na szafce, na stole) ustawiać gorących płynów i potraw, jak
również wygotowanej, gorącej bielizny. Oparzenia grożą dziecku nie
tylko cierpieniem i zeszpeceniem na całe życie, ale często także kalectwem, a nawet śmiercią. Należy pamiętać, że żadna ostrożność,
jeśli idzie o bezpieczeństwo małego dziecka, nie jest przesadą. Ciągle
zbyt wiele oparzonych małych dzieci trafia do szpitali, a oparzenia te
zdarzają się najczęściej podczas spożywania bądź przygotowywania
posiłków.
30.01.2011. 15:34