Biegunka
Biegunka jest stanem chorobowym najczęściej wywołanym przez
czynnik zakaźny, ale pewną rolę odgrywają także błędy dietetyczne.
Może ona także występować w przypadkach nietolerancji (nadwrażli
wości) na niektóre leki, np. antybiotyki, które zmieniają prawidłowy
skład flory bakteryjnej, a także zbyt wczesnego wprowadzania pełne
go mleka czy przekarmiania węglowodanami.
Biegunka jest bardzo groźną chorobą, głównie dla niemowląt karmionych sztucznie, gdyż są one pozbawione ciał odpornościowych
występujących w pokarmie matki. Objawami biegunki są wolne stolce, najczęściej koloru zielonego, cuchnące, z dużą domieszką śluzu
(wydzielanego najczęściej przez podrażnioną śluzówkę), a niekiedy
nawet z domieszką krwi i ropy. Dziecko w tym okresie niechętnie
przyjmuje pokarmy, często wymiotuje, czemu towarzyszy płacz dziecka oraz ubytek wagi. Występuje także często podwyższona tempera
tura, niekiedy nawet w granicach 39—40°C.
Stan dziecka wymaga natychmiastowej pomocy lekarskiej, gdyż
biegunka jest groźną i niebezpieczną chorobą, prowadzącą szybko do
odwodnienia organizmu, a wówczas dziecko wymaga leczenia szpitalnego. Podczas biegunki musimy zapewnić dziecku przede
wszystkim odpowiednią ilość płynu. Może to być lekka herbata, a
jeszcze lepiej marchwianka osłodzona glukozą — nie więcej niż 1 płaska łyżeczka na 100 g płynu; jeżeli nie mamy glukozy, to dodajemy wtej samej ilości cukier zagotowany z wodą. Zasada — im więcej stol
ców, tym więcej podajemy płynów.
W pierwszych godzinach ostrej biegunki zwykle nie dajemy niemowlęciu nic do jedzenia (nawet mleka), lecz tylko dużo płynów. Naj
lepsza jest tzw. marchwianka (s. 155); można także podać zupę z
dyni (s. 155). Jeśli niemowlę nie chce pić jednorazowo większej ilości
płynu lub wymiotuje, należy podawać mu często pić, np. 2—3 łyżeczki
co 10 minut.
Czas stosowania diety oraz sposób podania płynów zależy od cięż
kości przypadków. W przypadkach ostrych, ale bez objawów zatrucia
zaleca się przerwanie podawania pokarmów na 1—6—8 godz., przy
zapewnieniu 150 g płynów na 1 kg ciała na 1 dobę. Ponowne poda
wanie pokarmów zaczynamy po 6—8 godz. stosowania diety wodnej.
W przypadkach biegunek toksycznych (wywołanych przez bakterie
wytwarzające substancje trujące) okres stosowania diety wodnej jest
dłuższy — nawet do 24 godz., a okres realimentacji (diety na marchwiance + surowe jabłka tarte) trwa nawet 4—5 dni.
Jeśli dziecko jest karmione piersią, to nie wolno w tym czasie przerywać karmienia, gdyż pokarm matki zapobiega ciężkiemu przebiegowi biegunki. Jeśli dziecko jest karmione sztucznie, to podajemy mu
mieszankę mleczną przygotowaną na tzw. marchwiance. Zależnie od
wieku dziecka stosujemy mieszankę II lub III na marchwiance;
w żadnym wypadku nie należy stosować kleików. Realimentację
(powrót do normalnego żywienia) rozpoczynamy stopniowo, np. jeśli
dziecko przed chorobą otrzymywało 150 g mieszanki mlecznej, to
pierwszy posiłek po diecie wodnej nie powinien przekroczyć 80—100 g
mieszanki marchwiowo mlecznej III, zależnie od stanu zdrowia
dziecka, przy czym koniecznie trzeba uzupełnić do poprzedniej ilości
płynami podawanymi między posiłkami. Następny posiłek wyniesie
100—120 g mieszanki, aż stopniowo dochodzimy do ilości stosowanej przed chorobą dziecka. W tym czasie podajemy także papkę z surowych tartych jabłek lekko podgrzanych na parze (w razie wymiotównie podgrzewamy papki!). Jabłka (w miarę dojrzałe, ale nie przejrzałe) odgrywają dużą rolę w leczeniu biegunek niemowląt i dzieci starszych, gdyż są bogate w składniki mineralne (sód, potas), pektyny (tj.
substancje pęczniejące i wchłaniające w jelicie wodę, gazy i jady bakteryjne) oraz zawierają dużo delikatnego błonnika, a poza tym tak
że kwasy organiczne, mające własności bakteriobójcze (m.in. kwas
jabłkowy). Znani w świecie lekarskim profesorowie pediatrii dietę
marchwiowo dyniową i jabłkową porównali do pewnego rodzaju
szczotki oczyszczającej jelita z uszkodzonych nabłonków i bakterii.
25 g (50 g)
100 g
1/2 (1) płaskiej łyżeczki
do smaku
Dla niemowląt w pierwszym kwartale życia przyjmujemy na 100 g
wody 25 g marchwi i 1 /2 płaskiej łyżeczki glukozy, a dla starszych —
50 g marchwi na 100 g wody i nie więcej niż 1 płaską łyżeczkę gluko
zy oraz szczyptę soli. Starą (!) marchew starannie wyszorować szczo
teczką, oskrobać, umyć, pokrajać w plasterki, zalać wodą i gotować
do miękkości, uzupełniając stale wodę. Miękką marchew wyjąć z wywaru i przetrzeć przez sito lub rozdrobnić mikserem. Przetartą połą
czyć z wywarem, w którym się gotowała, dopełnić przegotowaną wo
dą do 100 g, dodać sól, glukozę i ponownie zagotować. Marchwiankę
można przygotować w ilości większej (na 2—3 karmienia, lecz nie więcej niż na 1 dzień) i przechować w wygotowanych butelkach w lodówce. Marchwianka oprócz pektyn zawiera również potas, co ma
duże znaczenie w stanach biegunkowych, w których z reguły dochodzi do niedoboru tego pierwiastka.
Uwaga. Zamiast marchwianki możemy w ten sam sposób przygoto
wać zupę ze świeżej dyni zabarwionej na pomarańczowo, przyjmując tę samą ilość produktów, z tym że dynię ważymy już obraną (dynia ma tę zaletę, iż gotuje się dużo krócej od marchwi).
30.01.2011. 16:18