Wymioty polegają na gwałtownym zwracaniu dużych ilości pokarmu
nie tylko bezpośrednio po karmieniu, ale także nieco później. Ponie
waż wymioty są przeważnie objawem chorobowym, należy dokładnie
zwrócić uwagę, czym dziecko wymiotuje i jakie jest zabarwienie wy
miotów. Obserwacja jest konieczna, aby wezwany lekarz mógł łatwiej
ustalić ich przyczynę. Wymioty u małych dzieci są często objawem
początkowym wielu chorób, np. w okresie lata mogą być pierwszym
objawem porażenia słonecznego, sygnalizować zapalenie wyrostka
robaczkowego, a nawet niedrożność jelit. Wymagają zatem zawsze
szybkiej konsultacji lekarskiej (zwłaszcza gdy mają charakter bardzo
gwałtowny).
Po ustaniu wymiotów dziecko należy łagodnie uspokoić, umyć, położyć na boku i niczym nie karmić. Dziecku w wieku poniemowlęcym
(jeśli już umie pić) można podać trochę chłodnej, przegotowanej wo
dy do wypłukania ust.
Wymioty mogą być spowodowane także naszymi błędami, np. po
daniem dziecku niewłaściwie przygotowanego pożywienia (za grubo
rozdrobnione produkty, za dużo tłuszczu), zmuszaniem „na siłę" do
spożycia pokarmów dziecku nie znanych, niewłaściwą pozycją dziecka podczas karmienia. Wystarczy wtedy usunąć błędy. Może się tak
że zdarzyć, że w ten sposób dziecko reaguje na potrawy, na które jest
uczulone.
Dzieci nerwowe i pobudliwe wymiotują niekiedy pod wpływem różnych bodźców, np. ze wstrętu, ze strachu. Nie należy wówczas zwracać na to większej uwagi, gdyż gdy dziecko zauważy, że wymioty robią wrażenie na otoczeniu, zaczyna wymiotować pod wpływem różnych podniet psychicznych i w ten sposób przeprowadza swoją wolę.
Leczenie chorego dziecka polega nie tylko na terapii farmakologi
cznej, ale również na stosowaniu odpowiedniej diety. Jeśli dziecko
wykazuje zdecydowaną niechęć do jedzenia, należy podawać mu dużo płynów, nie tylko w postaci napojów, ale i płynnego pokarmu
(przecierane kompoty, rosół z chudego mięsa ugotowany z dużą ilością warzyw itp.).
30.01.2011. 16:20
Z chwilą odstawienia niemowlęcia od piersi i przejścia na mieszanki i
potrawy z mleka krowiego, mogą się pojawić kłopoty z wypróżnieniami. Nie zawsze jednak należy je łączyć ze zmianą mleka, gdyż przyczyną może być także zbyt mały udział warzyw czy owoców w posiłkach dziecka, podawanie zbyt mało płynów podczas upałów i ogrzewania centralnego mieszkań. Ponieważ przy zaparciach dziecko
często odczuwa ból, płacze, boi się nocniczka itp. — należy mu pomóc najpierw w sposób naturalny, zwiększając porcje soków, podając
starszym niemowlętom powidła śliwkowe i więcej surówek (warzywa starte na tarce o drobnych oczkach z dodatkiem soku z cytryny), a do
słodzenia od czasu do czasu dodać łyżeczkę miodu. Nie należy stosować czopków i lewatyw bez uzgodnienia z lekarzem, a już koniecznie trzeba zasięgnąć porady, gdy zaparciom towarzyszą wymioty,
gazy i ogólne złe samopoczucie dziecka.
30.01.2011. 16:19
Kolka gazowa występuje najczęściej w pierwszych trzech miesiącach
życia dziecka karmionego piersią. Objawia się ona przeraźliwym krzy
kiem dziecka, które z bólu pręży się, napina brzuszek, wierzga nóżkami i dobrze, jeśli przy tym wydzielają się gazy. U wielu dzieci w tym
okresie życia często występują kolki nawet w nocy. Pewną ulgę sprawia dziecku delikatne masowanie brzuszka ciepłą ręką w kierunku
ruchu wskazówek zegara, ciepły okład na brzuszek, przystawienie do
piersi czy podanie smoczka lub paru łyżeczek ciepłej herbatki, a na
stępnie potrzymanie dziecka w pozycji pionowej aż do odbicia powietrza. Jeśli to nie pomaga, kładziemy dziecko na brzuszku lub na boku i
robimy małą lewatywkę z rumianku. Jeśli niemowlę długo nie oddawało stolca, można do odbytnicy założyć czopek glicerynowy; nawet jeśli
nie odda od razu stolca, to ułatwi mu to wydalenie gazów i przyniesie
ulgę. Doświadczeni lekarze pediatrzy, gdy kolka gazowa jest trudna
do opanowania (nawet jeśli niemowlę jest karmione piersią), radzą na
1 posiłek dziennie podać, zależnie od wieku dziecka, Bebiko lub Laktowit czy mieszankę przygotowaną z mleka w proszku dla niemowląt.
Przy kontrolnej wizycie w poradni D należy powiedzieć leka
rzowi o napadach kolki gazowej, choć na ogół wiadomo, że pojawiasię między 2 a 4 tygodniem życia, a z reguły ustępuje w 12—13 ty
godniu.
30.01.2011. 16:19
Wzdęcie brzuszka może być spowodowane spożyciem nieodpowied
niego pokarmu zarówno pod względem jakościowym, tzn. nie dostosowanym do wieku i potrzeb dziecka, jak i ilościowym, tj. dziecko jest
przekarmione (spożyło zbyt dużą jego ilość). Są to tzw. błędy dietety
czne, spotykane niestety dość często, gdy „częstujemy", a niekiedy
nawet karmimy niemowlę potrawami przygotowanymi dla osób dorosłych lub dajemy więcej niż przewiduje norma — bo „tak chętnie
wszystko wypija". Zdrowe niemowlę ma brzuszek miękki, nieco wystający ponad powierzchnię klatki piersiowej. Przy wzdęciu natomiast
brzuszek jest balonowato wydęty i twardy, dziecko krzyczy z bólu,
gdyż oddaje zbyt mało gazów. Stolce bywają przy tym często zaparte i
oddawanie ich jest bardzo bolesne.
Jeżeli dziecko jest karmione prawidłowo, a wzdęcia się powtarzają,
to należy zasięgnąć porady lekarskiej, gdyż może to być związane z
zaburzeniami czynności jelit.
30.01.2011. 16:18
Biegunka jest stanem chorobowym najczęściej wywołanym przez
czynnik zakaźny, ale pewną rolę odgrywają także błędy dietetyczne.
Może ona także występować w przypadkach nietolerancji (nadwrażli
wości) na niektóre leki, np. antybiotyki, które zmieniają prawidłowy
skład flory bakteryjnej, a także zbyt wczesnego wprowadzania pełne
go mleka czy przekarmiania węglowodanami.
Biegunka jest bardzo groźną chorobą, głównie dla niemowląt karmionych sztucznie, gdyż są one pozbawione ciał odpornościowych
występujących w pokarmie matki. Objawami biegunki są wolne stolce, najczęściej koloru zielonego, cuchnące, z dużą domieszką śluzu
(wydzielanego najczęściej przez podrażnioną śluzówkę), a niekiedy
nawet z domieszką krwi i ropy. Dziecko w tym okresie niechętnie
przyjmuje pokarmy, często wymiotuje, czemu towarzyszy płacz dziecka oraz ubytek wagi. Występuje także często podwyższona tempera
tura, niekiedy nawet w granicach 39—40°C.
Stan dziecka wymaga natychmiastowej pomocy lekarskiej, gdyż
biegunka jest groźną i niebezpieczną chorobą, prowadzącą szybko do
odwodnienia organizmu, a wówczas dziecko wymaga leczenia szpitalnego. Podczas biegunki musimy zapewnić dziecku przede
wszystkim odpowiednią ilość płynu. Może to być lekka herbata, a
jeszcze lepiej marchwianka osłodzona glukozą — nie więcej niż 1 płaska łyżeczka na 100 g płynu; jeżeli nie mamy glukozy, to dodajemy wtej samej ilości cukier zagotowany z wodą. Zasada — im więcej stol
ców, tym więcej podajemy płynów.
W pierwszych godzinach ostrej biegunki zwykle nie dajemy niemowlęciu nic do jedzenia (nawet mleka), lecz tylko dużo płynów. Naj
lepsza jest tzw. marchwianka (s. 155); można także podać zupę z
dyni (s. 155). Jeśli niemowlę nie chce pić jednorazowo większej ilości
płynu lub wymiotuje, należy podawać mu często pić, np. 2—3 łyżeczki
co 10 minut.
Czas stosowania diety oraz sposób podania płynów zależy od cięż
kości przypadków. W przypadkach ostrych, ale bez objawów zatrucia
zaleca się przerwanie podawania pokarmów na 1—6—8 godz., przy
zapewnieniu 150 g płynów na 1 kg ciała na 1 dobę. Ponowne poda
wanie pokarmów zaczynamy po 6—8 godz. stosowania diety wodnej.
W przypadkach biegunek toksycznych (wywołanych przez bakterie
wytwarzające substancje trujące) okres stosowania diety wodnej jest
dłuższy — nawet do 24 godz., a okres realimentacji (diety na marchwiance + surowe jabłka tarte) trwa nawet 4—5 dni.
Jeśli dziecko jest karmione piersią, to nie wolno w tym czasie przerywać karmienia, gdyż pokarm matki zapobiega ciężkiemu przebiegowi biegunki. Jeśli dziecko jest karmione sztucznie, to podajemy mu
mieszankę mleczną przygotowaną na tzw. marchwiance. Zależnie od
wieku dziecka stosujemy mieszankę II lub III na marchwiance;
w żadnym wypadku nie należy stosować kleików. Realimentację
(powrót do normalnego żywienia) rozpoczynamy stopniowo, np. jeśli
dziecko przed chorobą otrzymywało 150 g mieszanki mlecznej, to
pierwszy posiłek po diecie wodnej nie powinien przekroczyć 80—100 g
mieszanki marchwiowo mlecznej III, zależnie od stanu zdrowia
dziecka, przy czym koniecznie trzeba uzupełnić do poprzedniej ilości
płynami podawanymi między posiłkami. Następny posiłek wyniesie
100—120 g mieszanki, aż stopniowo dochodzimy do ilości stosowanej przed chorobą dziecka. W tym czasie podajemy także papkę z surowych tartych jabłek lekko podgrzanych na parze (w razie wymiotównie podgrzewamy papki!). Jabłka (w miarę dojrzałe, ale nie przejrzałe) odgrywają dużą rolę w leczeniu biegunek niemowląt i dzieci starszych, gdyż są bogate w składniki mineralne (sód, potas), pektyny (tj.
substancje pęczniejące i wchłaniające w jelicie wodę, gazy i jady bakteryjne) oraz zawierają dużo delikatnego błonnika, a poza tym tak
że kwasy organiczne, mające własności bakteriobójcze (m.in. kwas
jabłkowy). Znani w świecie lekarskim profesorowie pediatrii dietę
marchwiowo dyniową i jabłkową porównali do pewnego rodzaju
szczotki oczyszczającej jelita z uszkodzonych nabłonków i bakterii.
25 g (50 g)
100 g
1/2 (1) płaskiej łyżeczki
do smaku
Dla niemowląt w pierwszym kwartale życia przyjmujemy na 100 g
wody 25 g marchwi i 1 /2 płaskiej łyżeczki glukozy, a dla starszych —
50 g marchwi na 100 g wody i nie więcej niż 1 płaską łyżeczkę gluko
zy oraz szczyptę soli. Starą (!) marchew starannie wyszorować szczo
teczką, oskrobać, umyć, pokrajać w plasterki, zalać wodą i gotować
do miękkości, uzupełniając stale wodę. Miękką marchew wyjąć z wywaru i przetrzeć przez sito lub rozdrobnić mikserem. Przetartą połą
czyć z wywarem, w którym się gotowała, dopełnić przegotowaną wo
dą do 100 g, dodać sól, glukozę i ponownie zagotować. Marchwiankę
można przygotować w ilości większej (na 2—3 karmienia, lecz nie więcej niż na 1 dzień) i przechować w wygotowanych butelkach w lodówce. Marchwianka oprócz pektyn zawiera również potas, co ma
duże znaczenie w stanach biegunkowych, w których z reguły dochodzi do niedoboru tego pierwiastka.
Uwaga. Zamiast marchwianki możemy w ten sam sposób przygoto
wać zupę ze świeżej dyni zabarwionej na pomarańczowo, przyjmując tę samą ilość produktów, z tym że dynię ważymy już obraną (dynia ma tę zaletę, iż gotuje się dużo krócej od marchwi).
30.01.2011. 16:18
Zdrowe niemowlę, karmione piersią, oddaje przeciętnie 3—7 luźnych
stolców dziennie. W pierwszym kwartale życia zdarza się nawet więcej stolców, ale jeśli dziecko wykazuje normalny przyrost wagi, dobrze
śpi, ma ładną cerę i dobre samopoczucie, nie podejrzewamy biegunki, nawet jeśli zamiast żółtego stolce przybierają niekiedy kolor zielonkawy. W drugim kwartale życia liczba stolców normuje się do 2—3 na
dobę.
Należy o tym pamiętać, gdyż zdaża się, że niektóre matki uważają
wtedy, iż ich pokarm jest zły i przestawiają niemowlę na sztuczne żywienie, co jest wielkim błędem. Wprawdzie zdarza się, że istotnie stolce są gęściejsze i niemowlę oddaje je rzadziej (czasem nawet wystę
pują zaparcia), ale nie wolno zapominać, że flora bakteryjna mleka
matki ma charakter obronny i przeciwdziała rozwojowi bakterii chorobo
twórczych z przewagą bakterii Coli (pałeczek okrężnicy).
Wolne stolce mogą również wystąpić po wprowadzeniu nowego
produktu, np. soku z marchwi czy z niektórych owoców. Nie oznacza to
jednak biegunki, lecz należy wówczas zmienić dany produkt wywołjący wolne stolce na inny, który organizm dziecka będzie tolerował.
Wpływ na wolne stolce mogą mieć także błędy dietetyczne, np.
przekarmianie, niedokarmianie (czasem wręcz „głodzenie") i karmie
nie nie dostosowane do wieku dziecka. Wystarczy wówczas usunąć te
błędy i organizm dziecka wróci do normy.
30.01.2011. 16:16
Jeżeli niemowlę ssie niechętnie lub nie chce ssać piersi ani mieszanki z butelki, a bezpośrednio po karmieniu obficie ulewa i wymiotuje, to
stan ten jest niepokojący, gdyż może być objawem choroby. Podobnie
jest niepokojące, gdy dziecko chwyta pierś lub smoczek łapczywie,
ssie krótko, krzyczy i przerywa ssanie; takie zachowanie może również świadczyć o chorobie.
Dziecko przedwcześnie urodzone na ogół ssie niechętnie i powoli, z
przerwami, odpoczywając i szybko zasypia. Nie należy się tym niepokoić, gdyż nie jest to objaw chorobowy. Dzieci te należy karmić częściej od urodzonych w terminie, gdyż jednorazowo wysysają mniej po
karmu matki lub mniejszą porcję mieszanki.
30.01.2011. 16:15
Jeżeli dziecko krzyczy, jest to znak, że czegoś chce lub coś mu dole
ga. Jeżeli uspokaja je kilka pieszczotliwych słów, powodem krzyku
może być przestrach. Trzeba także sprawdzić, czy nie ma mokrej pie
luszki, nie jest mu za zimno czy za gorąco, w dni upalne nie męczy je
pragnienie lub czy nie jest po prostu głodne. Noworodkowi krzyczą cemu w nocy można wtedy podać pierś i utulić — na pewno się us
pokoi. (Obecnie, według nowych ustaleń, noworodki karmimy 8—10
razy na dobę, zwłaszcza wtedy, gdy nie umieją jeszcze ssać. Stan ten
może trwać ponad miesiąc, a nawet do 2 miesięcy. W miarę „dorastania" noworodki same określają liczbę karmień na dobę, wydłużając
sen nocny do 7—9 godzin.)
Jeżeli dziecko krzyczy po nakarmieniu, przyczyną może być kolka
gazowa, wzdęcie brzuszka lub dziecko wyssało zbyt małą ilość po karmu i po prostu jest głodne. Wtedy musimy wprowadzić żywienie
mieszane, zastępując brakującą ilość pokarmu mieszanką mleczną. Jak postępować w przypadku kolki gazowej i wzdęcia brzuszka
30.01.2011. 16:14