Owoce

Dzieci powinny otrzymywać owoce codziennie w ilości nie niższej niż 200 g i spożywać je latem i jesienią głównie w stanie surowym, a zi mą i wiosną — częściowo w postaci przetworów (domowych lub Bobo Frut) i mrożonek. W zimie pożądane są też owoce cytrusowe (cy tryny, pomarańcze, grejpfruty), z których można zrobić sok (podobnie zresztą jak z różnych innych owoców) lub po usunięciu pestek podać podzielone na cząstki (wyjątek stanowią tu cytryny). W naszych wa runkach najdłużej dostępne i najwszechstronniej stosowane są jabłka. Toteż w zimie i w innych okresach — z wyjątkiem późnej wiosny, gdy jabłka z ubiegłego roku już się kończą, a świeże papierówki czy oliwki jeszcze nie dojrzały — powinno je otrzymywać codziennie każde dziecko. Można je podawać obrane i pokrajane na ćwiartki (z których należy usunąć gniazda nasienne) lub jako dodatek do surówki czy innych potraw. Późną wiosną i w lecie należy w pełni wykorzystać owoce jagodowe, które powinny być spożywane głównie w stanie naturalnym (nie przecierane), gdyż zachowują wtedy najwięcej witaminy C i innych cennych składników. Niezależnie od tego dziecko powinno jeść również inne owoce. Nie należy jednak podawać małym dzieciom surowych czereśni i wiśni, nie tylko ze względu na możliwość połknięcia pestki, ale także dlatego, że owoce te zawierają dużo błon nika (stosunkowo dużą powierzchnię owocu stanowi skórka), łatwo pęczniejącego w przewodzie pokarmowym, co przy spożyciu większej ich ilości prowadzi do zaburzeń trawiennych. Nie oznacza to, że w ok resie pojawienia się dojrzałych, pięknych czereśni nie poczęstujemy małego dziecka kilkoma owocami po usunięciu pestek. Ze względu na to, że przy pielęgnacji drzew owocowych stosuje się chemiczne środki ochrony roślin i to czasem nieumiejętnie, trzeba się starać, by owoce, zwłaszcza przeznaczone dla małych dzieci, pochodziły od producentów budzących pod tym względem zaufanie (dotyczy to również warzyw). Zawsze jednak kupione owoce, szczególnie importowane, trzeba myć bardzo starannie w gorącej bieżącej wodzie, a następnie płukać w zimnej. Myjemy w ten sposób także te owoce, które później obieramy ze skórki (należą do nich m.in. także brzoskwinie, ponieważ z pokrywającego je meszku trudno usunąć środki chemiczne, którymi są spryskiwane). Owoce mrożone można po opłukaniu rozmrozić na parze (ułożone na cedzaku lub sicie) w ilości przeznaczonej na jednorazowe spożycie, a pozostałą część przechować w stanie zamrożenia.

30.01.2011. 15:59

egzamin gimnazjalny | Bluzy Sklep | buty | praca licencjacka | Ubranka dla niemowląt Mothercare | Zarządzanie nieruchomościami | monitoring poznań | Ubieranki