Cukier i słodycze

Cukier stosujemy przede wszystkim do słodzenia napojów i potraw w ilości ograniczonej do 40 g dziennie. Słodycze (w ilości 10 g dziennie) podajemy dzieciom wyłącznie po posiłkach (głównie po obiedzie) lub na podwieczorek. Może to być marmoladka owocowa, krucha krówka mleczna, a czasem także mały kawałek twardej czekolady. W dniu, w którym dziecko nie wykorzysta swojej „normy" cukru (4 czubate ły żeczki), może otrzymać więcej słodyczy. Miód pszczeli stosuje się od czasu do czasu jako dodatek do pieczywa oraz do słodzenia napojów, zwłaszcza podawanych dzieciom chorym, mającym gorączkę (do napoju dobrze jest wówczas wlać również trochę soku z cytryny). Nie należy podawać dzieciom cukierków oblepiających zęby (irysów, toffi, ciągliwych krówek itp.), a także lizaków, będących cukierkami o „przedłużonym działaniu", gdyż sprzyja to występowaniu próchnicy zębów. Cukier, z którego w jamie ustnej powstają kwasy organiczne niszczące szkliwo zębów, jest doskonałym podłożem do rozwoju bakterii próchniczotwórczych. Udowodniono, że po spożyciu słodyczy (ciastek, cukierków, dżemu, a nawet jabłka) kwasowość próchniczotwór cza pozostaje na zębach przez ok. 30 minut. Należy zatem unikać ciągłego „pojadania" słodyczy czy słodkich pokarmów, gdyż zęby są wtedy stale atakowane. Nie wolno również dopuszczać do długiego pozostawania osadu tworzącego się na zębach przy jedzeniu różnych produktów, a m.in. słodyczy. Słuszne jest więc zalecenie, aby dzieci myły zęby po każdym posiłku, a jeśli w danym momencie jest to nie możliwe, żeby przynajmniej płukały buzię, oraz zalecenie, aby dzieciom ułożonym do snu nie dawać nigdy na dobranoc cukierka. Wskazane byłoby także, żeby niemowlęta starsze, karmione z butelki sło dzonymi mieszankami, dostawały po zakończeniu posiłku kilka łyżeczek ciepłej przegotowanej wody bez dodatków. Stomatolodzy zalecają podjęcie nauki mycia zębów już w drugim roku życia dziecka, kiedy ma ono wszystkie siekacze i 4 zęby przedtrzonowe. Początkowo uczymy dziecko płukania jamy ustnej, używając w tym celu przegotowanej letniej wody, a dopiero później dajemy mu do ręki odpowiednią szczoteczkę. Końcowym etapem tej nauki jest mycie zębów z użyciem pasty, która powinna być „smaczna", aby jej stosowanie nie było dla dziecka przykre. Zaczynamy od mycia zębów po śniadaniu i po kolacji, pilnując, by po innych posiłkach dziecko przynajmniej wypłukało buzię. Wskazania te należy traktować poważnie, ponieważ próchnica może występować już nawet u rocznych dzieci, którym niedawno wyrosły pierwsze zęby, i rozszerza się szybciej w zębach mlecznych niż stałych. Jeśli zatem zauważymy u dziecka choćby maleńkie skazy na zębach, musimy pójść z nim jak najszybciej do stomatologa dziecięcego, zdarza się bowiem, że szybko następujący proces próchnicowy przechodzi do tkanek okołozębowych, co jest zagrożeniem dla przyszłego uzębienia. O tym, że w Polsce próchnica szerzy się zatrważa jąco, świadczy fakt, że wykryto ją u ok. 80% dzieci w wieku 3—4 lat i aż u 98,5% dzieci w wieku 6—7 lat. Najwyższy procent jest notowany u dzieci w wieku 10—13 lat. W Szwecji, gdzie prawie zupełnie zlikwidowano próchnicę u małych dzieci, problem słodyczy rozwiązano w następujący sposób: w ciągu tygodnia wyznaczono tylko jeden „słodki dzień", w którym dziecko może jeść słodycze; jeśli otrzyma je w inne dni tygodnia, musi odłożyć ich zjedzenie do tego wyznaczonego dnia2 Ograniczenie ilości spożywanych słodyczy jest wskazane nie tylko ze względu na ich rolę w powstawaniu próchnicy, lecz także z powodu ich ujemnego wpływu na łaknienie. Cukier jest czystym węglowodanem, szybko spalającym się w organizmie i mającym dużą wartość energetyczną (100 g cukru dostarcza 400 kcal, tj. 1674 kJ, a 100 g czekolady — 527—615 kcal, tj. 2206 2574 kJ, całodzienne zapotrzebowanie dziecka w wieku 1 —3 lat na energię wynosi natomiast 1120 1225 kcal, tj. 4688 5127 kJ). Wywołuje zatem u dziecka ^ Ważniejsze wskazania podano na podstawie artykułu M. Szpringer Nowak. Jak ustrzec dziecko przed próchnicą, „Twoje Dziecko" 1984, nr 11. uczucie sytości i tłumi apetyt. Nie zawiera on jednak żadnych skład ników odżywczych i dlatego mówi się, że daje tylko „puste kalorie". Niewątpliwie lepiej jest zatem, by dziecko spożywało cukier zawarty w mleku, warzywach czy owocach, ponieważ oprócz kalorii otrzymuje wtedy także witaminy i różne składniki mineralne, a w wypadku mleka — także białko. Stomatolodzy zwracają uwagę na pozytywną rolę, jaką w formowaniu się uzębienia odgrywają mleko, sery, mięso, jaja, warzywa i owoce. W produktach tych zawarte są bowiem ważne dla rozwoju uzębienia składniki mineralne (wapń, fosfor, magnez, żelazo, fluor) oraz wi taminy (A, D3 i C). Stomatolodzy uważają również, że dzieci powinny gryźć twarde pokarmy, aby narząd żucia rozwijał się prawidłowo.

30.01.2011. 16:01

Nasiona strączkowe suche

Nie ma przeciwwskazań, aby pod koniec pierwszego roku życia dzieciom zaczęto podawać świeże warzywa strączkowe, takie jak: groszek zielony, fasolka szparagowa, bób bez skórki. Suche nasiona roślin strączkowych (groch, fasola, soczewica) wprowadzamy natomiast dopiero w drugim roku życia dziecka. Podajemy je po ugotowaniu i przetarciu jako dodatek do zupy, stosując bardzo małe ilości i to nie częściej niż 2 razy w tygodniu. Wybieramy przy tym te dni, w których przyrządzamy potrawę z tych nasion dla całej rodziny. Bobu w żadnym razie nie wolno podawać ze skórką i w stanie surowym. Nie wykorzystujemy też wywaru z gotowania bobu.

30.01.2011. 16:00

Owoce

Dzieci powinny otrzymywać owoce codziennie w ilości nie niższej niż 200 g i spożywać je latem i jesienią głównie w stanie surowym, a zi mą i wiosną — częściowo w postaci przetworów (domowych lub Bobo Frut) i mrożonek. W zimie pożądane są też owoce cytrusowe (cy tryny, pomarańcze, grejpfruty), z których można zrobić sok (podobnie zresztą jak z różnych innych owoców) lub po usunięciu pestek podać podzielone na cząstki (wyjątek stanowią tu cytryny). W naszych wa runkach najdłużej dostępne i najwszechstronniej stosowane są jabłka. Toteż w zimie i w innych okresach — z wyjątkiem późnej wiosny, gdy jabłka z ubiegłego roku już się kończą, a świeże papierówki czy oliwki jeszcze nie dojrzały — powinno je otrzymywać codziennie każde dziecko. Można je podawać obrane i pokrajane na ćwiartki (z których należy usunąć gniazda nasienne) lub jako dodatek do surówki czy innych potraw. Późną wiosną i w lecie należy w pełni wykorzystać owoce jagodowe, które powinny być spożywane głównie w stanie naturalnym (nie przecierane), gdyż zachowują wtedy najwięcej witaminy C i innych cennych składników. Niezależnie od tego dziecko powinno jeść również inne owoce. Nie należy jednak podawać małym dzieciom surowych czereśni i wiśni, nie tylko ze względu na możliwość połknięcia pestki, ale także dlatego, że owoce te zawierają dużo błon nika (stosunkowo dużą powierzchnię owocu stanowi skórka), łatwo pęczniejącego w przewodzie pokarmowym, co przy spożyciu większej ich ilości prowadzi do zaburzeń trawiennych. Nie oznacza to, że w ok resie pojawienia się dojrzałych, pięknych czereśni nie poczęstujemy małego dziecka kilkoma owocami po usunięciu pestek. Ze względu na to, że przy pielęgnacji drzew owocowych stosuje się chemiczne środki ochrony roślin i to czasem nieumiejętnie, trzeba się starać, by owoce, zwłaszcza przeznaczone dla małych dzieci, pochodziły od producentów budzących pod tym względem zaufanie (dotyczy to również warzyw). Zawsze jednak kupione owoce, szczególnie importowane, trzeba myć bardzo starannie w gorącej bieżącej wodzie, a następnie płukać w zimnej. Myjemy w ten sposób także te owoce, które później obieramy ze skórki (należą do nich m.in. także brzoskwinie, ponieważ z pokrywającego je meszku trudno usunąć środki chemiczne, którymi są spryskiwane). Owoce mrożone można po opłukaniu rozmrozić na parze (ułożone na cedzaku lub sicie) w ilości przeznaczonej na jednorazowe spożycie, a pozostałą część przechować w stanie zamrożenia.

30.01.2011. 15:59

Warzywa

Warzywa wykorzystujemy do przyrządzania zup gotowanych, potraw warzywnych i warzywno mięsnych oraz surówek. Z niektórych warzyw (np. marchwi, pomidorów) przyrządzamy także soki, będące od mianą surówki. Surówki odgrywają ważną rolę w żywieniu dziecka i powinny być podawane obowiązkowo przez cały rok. Dzieci nauczone we wczesnym okresie życia jeść surówki, traktują je potem jako niezbędny składnik codziennego jadłospisu. W zimie przyrządzamy przeważnie surówki z jabłka połączonego z różnymi warzywami dostępnymi w tej porze roku, np. z marchwią, porem, selerem, cebulą, kapustą kiszoną lub ogórkiem kiszonym. Zimą i wczesną wiosną ko rzystamy także szerzej z przetworów warzywnych (domowych lub Bobo Frut) i mrożonek. Późną wiosną oraz latem i jesienią wzbogacamy „repertuar" surówek o różne warzywa w miarę ich pojawiania się. Małym dzieciom nie należy jednak podawać nowalijek z upraw przyspieszonych, tzn. szklarniowych, lecz wyłącznie z upraw gruntowych. Su rówki doprawiamy olejem słonecznikowym lub sojowym i śmietaną, gdyż dodatek tłuszczu jest konieczny do lepszego przyswojenia składników surówki. Zarówno oleje, jak śmietana muszą być bardzo świeże. W żywieniu małych dzieci ograniczamy spożycie zupy szczawiowej, podając ją tylko w okresie wiosennym jako nowalijkę. Zupa ta powinna być podprawiana mlekiem, jajem (nie tylko śmietaną), a tym samym wzbogacana w wapń. Rabarbar wykluczamy całkowicie ze względu na dużą zawartość kwasu szczawiowego. Kwas szczawiowy wprowadzony do organizmu blokuje wapń, łącząc się z nim w nierozpuszczalne sole (szczawiany), które są wydalane z organizmu. Straty mogą dotyczyć zarówno wapnia zawartego w spożywanych pokarmach, jak i we krwi. Rabarbar jest szkodliwy dla zdrowia w każdej postaci (kompot, zupa, surówka czy dodatek do ciasta). Nawet w żywieniu dorosłych wskazane jest uzupełnianie potraw z rabarbaru przez jednoczesne podanie deseru z mleka lub potrawy z dodatkiem żółtego sera, zawierającego duże ilości wapnia.

30.01.2011. 15:59

Masło i inne tłuszcze

Masło należy uznać za podstawowy tłuszcz w żywieniu małych dzieci, jest bowiem łatwo strawne i zawiera witaminę A. Masło stosujemy do smarowania pieczywa i jako dodatek do potraw gotowanych, nie można natomiast używać masła do smażenia. Dzienna ilość masła dla dziecka w wieku 1 —3 lat wynosi ok. 15 g. Oprócz tej ilości masła można zastosować ok. 1 łyżeczki oleju słonecznikowego czy sojowego W żółtku jaja znajduje się dużo białka, bo aż 16%. podczas gdy w białku jaja — tylko 11 % (białko jaja zawiera bowiem więcej wody niż żółtko). lub tłuszczu ze stopionej słoniny i kilka łyżeczek śmietany. Wszystkie te tłuszcze muszą być bardzo świeże. Ilość tłuszczu podawanego dziecku nie powinna przekraczać normy, gdyż jego nadmiar działa hamująco na apetyt.

30.01.2011. 15:58

Jaja

Jaja podajemy małym dzieciom głównie gotowane na miękko lub w postaci potraw przyrządzanych na parze (jajecznica, jajo sadzone). Od czasu do czasu można podawać także drobno posiekane jaja na twardo. Jaja smażone (zwłaszcza z dodatkiem pieczarek, boczku, wędliny, cebuli itp.), a także faszerowane czy przyrządzane w taki sposób jak omlety są ciężko strawne i stosujemy je dopiero w żywieniu dzieci starszych. Dzieciom nie powinno się także podawać jaj su rowych, które również są ciężko strawne. Ponadto w surowym białku znajduje się substancja (awidyna), która unieczynnia w organizmie witaminę H (biotynę); substancja ta rozkłada się podczas gotowania jaj. Należy dodać, że surowe jaja lub żółtka łatwiej wywołują uczulenie u dzieci. Jeśli jednak podajemy dziecku czasem kogel mogel, czyli surowe żółtko utarte z cukrem, to należy przynajmniej dodać do niego przetarte owoce (truskawki, poziomki, maliny) lub sok z cytryny, aby doprowadzić do ścięcia się białka1. Ponieważ jaja mogą być zakażone bakteriami chorobotwórczymi, powinny być przed gotowaniem i rozbiciem starannie umyte.

30.01.2011. 15:57

Mięso, podroby, wędliny, ryby

Spośród potraw mięsnych dzieciom w wieku 2—3 lat należy przygo towywać przede wszystkim pulpety gotowane i — od czasu do czasu — kotleciki mielone smażone czy pieczone w pergaminie, potrawkę z mięsa z drobiu czy podrobów w sosie z warzywami (ugotowanymi razem z mięsem), wątróbkę posiekaną i obsmażoną, móżdżek itp. Dziecko może także otrzymywać mięso w postaci potraw jarzynowo mięsnych, np. kabaczki, cukinie, kalarepę czy pomidory nadziewane mięsem, a także gołąbki z liści kapusty włoskiej nadziewanych mięsem i ryżem, polane sosem pomidorowym lub śmietanowym. Z wędlin najlepiej stosować te, które zawierają chudą tkankę mięsną, oraz pasztet mięsny i mięsno jarzynowy z przetworów Bobo Vita. Jeśli dziecko jada chętnie parówki czy serdelki i nie mamy zastrzeżeń co do ich jakości, to może je otrzymywać, ale na gorąco (osłonkę zdjąć przed zagotowaniem). Podawanie ryb uzależniamy od tego, czy mamy możność zdobycia takich, które pochodzą z wód nie zanieczyszczonych (na ogół są to pstrągi lub małe karpie). Najodpowiedniejsze dla małego dziecka są gotowane potrawy z ryb, czasem jednak może otrzymywać ryby smażone czy pieczone w pergaminie (nie wysychają wówczas i nie nasiąkają tłuszczem). Podawanie śledzi i ryb wędzonych (szproty, makrele, piklingi, flądry, dorsze) rozpoczynamy już w drugim roku życia dziecka, ale musimy mieć zupełną pewność, że są świeże i przechowywane oraz sprzedawane w higienicznych warunkach. Ryby wędzone podajemy od razu w dniu ich nabycia (po oddzieleniu skóry, ości itp.), a w lecie wyłą czamy je w ogóle z jadłospisu małego dziecka. Śledzie muszą być przed przyrządzeniem wymoczone w zimnej wodzie (naczynie, w którym się moczą, stawiamy w chłodnym miejscu). Należy pamiętać o tym, że małe dziecko jest o wiele wrażliwsze na wszelkiego rodzaju zakażenia i zatrucia pokarmowe niż osoby dorosłe czy dzieci starsze. Dlatego przeznaczone dla niego mięso, wędliny i ryby muszą być bardzo świeże. Trzeba także pamiętać, że podroby (wątroba, serca, ozory, nerki, móżdżek) psują się szczególnie łatwo, gdyż są silnie przekrwione i w związku z tym stanowią doskonałą po żywkę dla bakterii. Nie można więc zwlekać z ich przyrządzaniem do spożycia.

30.01.2011. 15:57

Mleko i przetwory mleczne

Mleko to produkt niezwykle ważny nie tylko dla niemowląt, ale także dla dzieci i młodzieży, stanowi bowiem źródło wielu cennych składni ków odżywczych, a zwłaszcza pełnowartościowego białka, z którego ustrój buduje swoje tkanki, oraz najłatwiej przyswajalnego wapnia. Wapń jest pierwiastkiem wchodzącym w skład kośćca, krwi, płynów ustrojowych, tkanek, regulującym krzepnięcie krwi, wzrost, pracę serca itp. Jego niedobór wpływa ujemnie na ogólny rozwój dziecka, a m.in. uniemożliwia prawidłowy rozwój kośćca i zębów, przyczyniając się w dużym stopniu do powstawania krzywicy i próchnicy zębów. Zapotrzebowanie na wapń u dzieci w wieku od 1 roku do 12 lat życia wynosi 1 g dziennie (tj. 1000 mg) i jest pokrywane w przeważającej mierze dzięki spożywaniu mleka (w 100 g mleka znajduje się 118 mg wapnia). Dziecko dwu i trzyletnie powinno wypijać nie mniej niż 600 g pełnotłustego mleka dziennie (tj. ok. 2 112 szklanki). Wiele dzieci nie lubi jednak mleka i potraw mlecznych. Dzieje się tak często dlatego, że zmuszano je „na siłę" do picia mleka i że zapamiętały so bie dobrze jego biały kolor. Jeśli dziecko niechętnie pije mleko w znanej mu postaci, należy stosować takie napoje i potrawy, w których dziecko nie dopatrzy się mleka i nie rozpozna jego smaku. Mleko możemy zatem przyrządzić z dodatkiem kawy zbożowej, herbaty, kakao, soku owocowego itp. Możemy je także „ukryć" pod postacią kisielu kakaowego czy karmelowego, galaretki mleczno owocowej (galaretka rozpuszczona w mleku wymieszanym pół na pół z wodą), koktajli mleczno owocowych z owocami barwiącymi mleko, ryżu ugotowanego na sypko na mleku zamiast na wodzie itp. Mlekiem można ponadto zabielać wiele zup, zwłaszcza tych, które normalnie podprawiamy śmietaną (takich jak pomidorowa, jarzynowa). Dziecko nie powinno jednak widzieć, że dodajemy mleko do potraw, gdyż jest bardzo bystrym obserwatorem. Nie jest natomiast tak wytrawnym smakoszem, żeby wyczuło dodatek mleka w tych potrawach. Są dzieci, które wolą pić zimne mleko (nie podgrzane) Nie należy się temu przeciwstawiać, z tym że w chłodne dni trzeba się starać, by zimne mleko towarzyszyło jakimś ciepłym potrawom. W żadnym wypadku nie można jednak dawać dzieciom mleka nie przegotowanego. Musi ono być przegotowane także wtedy, gdy nastawiamy je na zsiadłe (na szklankę mleka trzeba wówczas dodać 1 —2 łyżeczki śmietany, aby prawidłowo ukisło). Do błędów zniechęcających dziecko do picia mleka należy zaliczyć m.in.: podgrzewanie całej ilości posiadanego mleka, gdy potrzebna nam tylko jego część przeznaczona na 1 posiłek (przy częstym pod grzewaniu mleko staje się niesmaczne); podawanie dziecku mleka z kożuchem, gdy go nie lubi, a także wyjmowanie kożucha przy dziecku; kożuch mleka ma wysoką wartość odżywczą (zawiera tłuszcz i białko) i należy go bezwzględnie zu żytkować do podprawiania zup, sosów lub jarzyn, ale dziecko nie musi tego widzieć. Indywidualną niechęć dziecka do mleka można zaliczyć do urazów o podłożu psychicznym. Toteż zmuszanie dziecka pod presją do picia mleka czy też do jedzenia jakichś potraw daje zawsze ujemne skutki. Konieczna tu jest cierpliwość, tym bardziej że upodobania dziecka często się zmieniają. Jeśli jednak mimo starań i „ukrywania" mleka pod różnymi postaciami nie uda nam się doprowadzić do tego, by dziecko spożywało należną mu ilość mleka, to musimy mu podawać w tym okresie więcej produktów bogatych w wapń (serwatka, sery żółte, jaja, śledzie, szproty, warzywa zielone itp.). Serwatka pozostała po przyrządzeniu twarogu domowym sposobem jest cennym produktem spożywczym, ponieważ podczas ogrzewania zsiadłego mleka przechodzi do niej prawie cały zawarty w nim wapń i fosfor. Do serwatki przechodzą również niektóre inne składniki odżywcze mleka (rozpuszczalne w wodzie), w związku z czym wartość energetyczna serwatki równa się połowie wartości energetycznej mleka. Świeżą serwatkę należy podawać dzieciom do picia oraz stosować do zakwaszania zup (barszczu burakowego, botwinki), do przy rządzania żuru, a w lecie — do przyrządzania napojów (np. z dodatkiem soku z marchwi, owoców, buraków). 8 — Jak żywić dziecko Dziecko dwu i trzyletnie może otrzymywać nie tylko twaróg, lecz także ser żółty, ale miękki, łagodny i niezbyt ostry. Jeśli dziecko słabo gryzie, możemy ser utrzeć i posypać nim posmarowane masłem pieczywo lub po dodaniu mleka czy śmietany zrobić z niego pastę. Możemy także przygotować kaszkę z żółtym serem (patrz s. 99). W trzecim roku życia możemy już podać dziecku ser pokrajany cienko w plasterki.

30.01.2011. 15:56

Wielobarwne wózki dziecięce na spacery z dzidziusiem. | recaro | foteliki samochodowe | foteliki samochodowe | łóżeczka turystyczne | klub malucha warszawa